REJEWSKA, URSZULA - urodziła się 1877 roku. Po pierwszej wojnie światowej uczyła w Żeńskim Gimnazjum i Liceum. Założyła pensję dla uczennic przy ul. Warszawskiej, którą prowadziła wraz z siostrami – Heleną i Barbarą. Mieszkały w niej dziewczęta, które pochodziły spoza Gniezna, a chciały uczęszczać do lokalnego gimnazjum czy liceum. Panie Rejewskie pomagały podopiecznym w nauce, dbały o właściwe prowadzenie się uczennic, a także udzielały lekcji gry na instrumentach muzycznych.
    Po drugiej wojnie światowej pani Urszula uczyła także języka angielskiego, nadal kierując pensją. Niestety, ówczesne władze szybko jej to uniemożliwiły. Przedsiębiorcza kobieta nie ustąpiła jednak tak łatwo. Mimo dokwaterowania do budynku panien Rejewskich wielodzietnej rodziny, co wybitnie utrudniło prowadzenie internatu, wiele uczennic nadal korzystało z pomocy pani Urszuli. Mieszkały one w różnych domach, należących do znajomych pani Rejewskiej, a nawet w jej własnej sypialni. Nadal jednak sprawowała ona pieczę nad ich postępami w nauce, zasadami moralnymi i rozwijaniem kunsztu muzycznego. Zajęła się też prowadzeniem stołówki, przeznaczonej dla osób samotnych i ubogich. Uczyła języków obcych w Seminarium Duchownym. Chociaż posiadała wiele cennych przedmiotów odziedziczonych po przodkach, żyła bardzo skromnie. To właśnie z tymi przedmiotami wiąże się ciekawa historia z życia pani Urszuli.
    W 1953 roku odwiedził pensję niezwykły gość – ksiądz Karol Wojtyła. Przyjechał on z wykładami do gnieźnieńskiego seminarium. Od rektora usłyszał o małej kolekcji skarbów pani Urszuli, a jako człowiek interesujący się historią sztuki, postanowił je obejrzeć. Wysoko ocenił ich wartość, składając jeszcze w pensji kilka wizyt na przestrzeni następnych lat. Podczas jednej z nich pani Urszula miała nawet do przyszłego Ojca św. powiedzieć, iż taki mądry i wspaniały kapłan na pewno dojdzie do wielkich godności w Kościele.
    Ta niezwykła osoba zmarła w 1974 roku, dożywając sędziwego wieku 97 lat, nie doczekawszy niestety nastania pontyfikatu Papieża - Polaka. Wiele miejsca temu wspaniałemu człowiekowi poświęciła w swojej książce: „Opowieści dla wnuków” pani Aleksandra Napierała – mieszkanka Pobiedzisk i jedna z podopiecznych pani Urszuli. Kilka lat temu Koło Absolwentów Gimnazjum i Liceum im. Błogosławionej Jolenty i Dąbrówki w Gnieźnie podjęło się renowacji jej nagrobka na cmentarzu św. Piotra i Pawła. Dzięki pomocy administracji cmentarza, Towarzystwa Miłośników Gniezna oraz ks. Jana Kasprowicza możliwe było przywrócenie blasku jej miejscu spoczynku.

Urząd Miejski w Gnieźnie

Realizacja: IDcom-web.pl

Zdjęcia: Jerzy Andrzejewski oraz Archiwum UM